Kolejna kontrowersja w apartamentowcu. Czy na balkonie można wszystko?


Widać, że kto wynajmuje noclegi w apartamentowcach ten się w cyrku już nie śmieje. Chociaż w tym przypadku sprawa jest ciekawa, dlatego pytamy Was o wasze zdanie.

W tym słońca mamy jak na lekarstwo i wykorzystujemy każdą chwilę by się trochę opalić, bo przecież wstyd wrócić bladym znad morza. Jednak teraz pytamy Was o granice wolności i własności. Wszystko za sprawą wiadomości od naszej czytelniczki.

“Pisaliście o nocnych jękach i krzykach w apartamentach a ja wczoraj miałam inna dramę. Na sąsiednim balkonie leżała kobieta zupełnie nago. Gdy zwróciłam jej uwagę że jestem z dziećmi i sobie nie życzę takich widoków stwierdziła, że g.. ją to obchodzi bo jest u siebie. Była bardzo wulgarna przy tym, aż mąż musiał interweniować. Nie chciała uszanować naszej obecności, a balustrady balkonów są z szyb i wszystko widać. Byliśmy z dziećmi. Kobieta schowała dopiero gdy mąż zaczął błyskać jej latarką w telefonie udawał że robi jej zdjęcia. Wariactwo totalne – pisze pani Pamela. “

A co wy uważacie, czy na swoim balkonie można robić co się chce, czy należy podporządkować sąsiadom?

Zdjęcie ilustracyjne. Jeżeli macie dla nas ciekawe informacje o których warto napisać, to przesyłajcie informacje na kontakt@dziwnow.net lub przez nasz profil na facebooku.


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *