W mediach trwa kampania czarnego PR

Przez ogólnopolskie media przechodzi właśnie fala czarnego PR, która może uderzyć w mieszkańców Dziwnowa i innych nadmorskich miejscowości. Termin też nie jest przypadkowy, gdyż właśnie zaraz po świętach ruszy sezon rezerwacyjny.

Od dwóch tygodni w mediach tradycyjnych oraz elektronicznych da się zauważyć wysyp artykułów o tym jak niebezpieczny jest nasz Bałtyk. Wśród najpopularniejszych tematów są m.in.:
– skażenie Morza Bałtyckiego środkami ochrony roślin
– wyrzucane na plaże niewybuchy i broń chemiczna
– skażenie wody bakteriami
Większość autorów manipuluje faktami w taki sposób, by przedstawić wypoczynek nad polskim morzem jako niebezpieczny lub jako powód do wstydu. Bezmyślnie powielają to lokalne media. Stąd takie kwiatki jak „miny lotnicze”, „w Darłowie, Kołobrzegu czy Dziwnowie na głębokości odpowiednio 90, 65 i zaledwie 10-12 m, czyli bardzo płytko, mogą zalegać beczki z bronią chemiczną.”, „W 1952 r. pięć osób uległo poparzeniu na plażach od Dziwnowa po Łebę”.
Organizatorzy wycieczek zagranicznych działają wspólnie, często ze wsparciem z krajów do których oferują podróże. Mają pieniądze na kampanie reklamowe i artykuły sponsorowane. Polscy właściciele obiektów noclegowych są rozproszeni i pozostawieni sami sobie. Lokalne organizacje turystyczne to zwykle skostniałe instytucje, które nie spełniają swojej roli.

Przez ostatnie dwa sezony pogoda nad Bałtykiem była okropna, ale turystów przybywało. Wśród czynników wpływających na zwiększenie liczby turystów był program 500+ oraz zamachy terrorystyczne w zachodniej Europie. To właśnie spokój i bezpieczeństwo stają się magnesem, który przyciąga do Polski coraz więcej turystów z zza granicy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.