To był najgorszy sezon od lat

Sezon się skończył a branża turystyczna liczy straty. Wszyscy zgodnie przyznają, że sezon był wręcz tragiczny pod względem turystów. Głównym czynnikiem, który spowodował, że większość obiektów noclegowych w lipcu miała 30%-50% obłożenia była pogoda. W lipcu nad morzem lało, wiało i grzmiało Można śmiało stwierdzić, że plażowa pogoda zawitała nad Bałtyk pod koniec lipca. Wśród pozostałych powodów przedsiębiorcy najczęściej wymieniają późne zakończenie roku szkolnego, EURO 2012, Olimpiadę w Londynie i paraliż komunikacyjny miasta, który przegonił turystów do innych kurortów. Inną sprawą, na którą wszyscy zwracają uwagę jest zubożenie społeczeństwa. Ludzie nie mają pieniędzy, widać to wszędzie. Ci którzy zdołali przyjechać nad morze oszczędzali na czym się dało. Zakupy w polo i gotowanie obiadów w pokoju – tak robiła zdecydowana większość turystów. Wieczorem ulice się wyludniały, bo większość wybierała grilla na kwaterze niż wyjście do lokalu – tłumaczy pani Anna, właścicielka pensjonatu.

Zdecydowanie lepszy okazał się sierpień, który był namiastką prawdziwego sezonu, ponieważ po Festiwalu Gwiazd Sportu większość turystów wyjechała do domów. Prawie 3 tygodnie słonecznej pogody przyciągnęły na polskie wybrzeże tłumy, spragnionych słońca wczasowiczów. Niestety, tylko w nieznacznym stopniu udało się nadrobić straty z lipca. Sytuacja nie dotyczy tylko naszej gminy, bo podobne było w gminach Rewal i Międzyzdroje.  Może przyszły rok przyniesie nam piękniejsze lato.

[poll id=”11″]

10 myśli na temat “To był najgorszy sezon od lat

  1. Szybki Marian Odpowiedz

    Az tak zle nie bylo… ale fakt, w tygodniu ok 1 w nocy w okolicach Zeglarskiej/Bocianiego Gniazda juz byly kompletne pustki, co nie zawsze jest regula.

  2. letnik Odpowiedz

    Ubiegły rok też był fatalny 🙁 jeśli 2 sezony pod rząd lało to kolejny powinien yć super

  3. obserwator Odpowiedz

    Tak nie pokupują sobie Mercedesów, to sezon był nie udany. Żenada, wieczne polskie narzekanie. Zaraz będą kolejki w gminie, że nic nie zarobili i żeby umorzyli podatki. Aż żal to komentować…

  4. Turysta Odpowiedz

    Jakie straty?, za mało kabzy zbili.
    Po prostu mniej zarobili.
    Serwójcie takie drakońskie ceny nawet
    gdy będzie najwspanialsze lato to i tak
    niwielu przyjedzie.
    Turysta

  5. wczasowicz Odpowiedz

    I jeżeli nie zmieni się promocja DZIWNOWA to będzie coraz gorzej.
    Ta miejscowość nie wykorzystuje swojego położenia . Od kilku lat nic nowego się nie dzieje, informacji przed sezonem zero, pogoda to naprawdę nie wszystko…

  6. Lesio Odpowiedz

    A może policzymy? 6 pokoików 3 osobowych po 55 pln, daje wynik 990 pln dziennie. Niech zostanie z tego 600 pln „na czysto”. To rzeczywiście można narzekać!! Rozbawia mnie opis ofert wczasów w pokoikach: łazienka, TV (14 cali), prąd w cenie, rewelacja. Ja przyjeżdżam bo skusił mnie ten prąd. A tak poważnie to kocham Dziwnów i będę tam jeździł, choć po zwiedzeniu kawałka świata, mam mieszane uczucia.Ale ten prąd w cenie mnie rajcuje. Za 200 pln dziennie są oferty w ciepłych krajach z all inclusive. A w Dziwnowie za 55 jest prąd w cenie!!!! Powtarzam będę przyjeżdżał do Dziwnowa i basta.

  7. Gość Odpowiedz

    Ja to się wcale nie dziwię że ludzie wolą gotować sobie obiady, grillować wieczorami niż jeść przestarzałe, niesmaczne i drogie dania w knajpach! Ja spędzam cały sezon w Dziwnowie i naprawdę tylko w kilku miejscach można zjeść coś dobrego choć i tak bez szału. Trzeba się się zastanowić nad problemem i może zwiększyć jakość świadczonych usług, to i chętni turyści się pojawią !

  8. kanalia Odpowiedz

    Dziwnów niestety odstaje od reszt miasteczek nadmorski i to na niekorzysc niestety,
    I fakt że ma doskonałe położenie: z jednej strony port z drogiej morze otwarte.
    Mógłby byc polskim Saint Tropese;-)))
    Nawet jakas linia statkami do Szczecina by sie przydała…

    • jack Odpowiedz

      Mysle,ze polaczenie ze Szczecinem statkiem nie byloby dzis oplacalne.Niedawno widzialem w starej niemieckiej gazecie, ze istnialo takie polaczenie w latach trzydziestych. Bezposrednio z pociagow z Wroclawia i Berlina wchodzilo sie na parowiec „Divenow”,ktory wozil turystow i towary do Kamienia, Miedzywodzia i Dziwnowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.